Prawie w tym samym czasie co Draper, skończyłam turkusową Pralinkę - kardiganik wiosenny, świetny również na chłodniejsze letnie wieczory. Zdjęcia robione na kładce w Śliwnie, w Narwiańskim Parku Narodowym - polecam na popołudniowe weekendowe wycieczki.
Wzór: Praline
Włóczka: Baby Merino Drops
Druty: 3,75mm
Moje modyfikacje: tylko wydłużony korpus o 2 powtórzenia wzoru
Draper i Praline to przykłady swetrów o zupełnie odmiennych konstrukcjach: Draper jest robiony w cześciach i na końcu zszyty, Praline - od dołu do góry w jednym kawałku, z dołączanymi rękawami i kształtowanymi główkami razem z korpusem. I jeżeli Praline się robiło szybciej, zszyć trzeba było ok 3 cm o w okolicy pach, to dużo trudniej było zmodyfikować - dodać zaszewki, wydłużyć podkrój pachy, dodać oczka. W swetrze robionym w częściach, mimo, że przy wykończeniu pracy jest więcej, to dużo łatwiej jest dokonać zmian - wydłużyć podkrój pachy, zmienić szerokość rękawa, dodać zaszewki (albo spruć nieudane modyfikacje). Szwy także stabilizują dzianinę i wg. mnie taka właśnie konstrukcja sprawia, że można wykonać idealny sweter, obojętnie jaką ma się sylwetkę. Dlatego, jeśli ktoś zaczyna lub chce się podszkolić w modyfikacjach ręcznie robionych dzianin, polecam właśnie ten sposób.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wycieczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wycieczki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 11 lipca 2013
poniedziałek, 21 września 2009
Nareszcie w sieci!
Jako, że komputer odmówił pracy, to miałam przymusowy odpoczynek od internetu, co z jednej strony było dobre, bo miałam więcej czasu na inne rzeczy, ale z drugiej nie mogłam na bieżąco relacjonować moich postępów ;)
A działo się dużo...
Kolejny wyjazd na grzyby i kolejne zdjęcia:
Mimo kolejnej pobudki o 5 rano wyjazd uważam za udany :) Cieszę się, że mieszkam z regionie Zielonych Płuc Polski, gdzie las sięga prawie do centrum miasta i wystarczy chwila, żeby przenieść sie w inny, nie tak cywilizowany świat.
Cały czas wisi nade mną nauka i oczywiście robię wszystko, żeby jej uniknąć: tak oto udało mi się skończyć irysy Lanarte.
....a tutaj przed oprawą...
Oprawiać obraz będę sama, muszę tylko dobrać ramę i ew. passe-partout.
Od razu też założyłam na tamborek "Gałąź jabłoni"- obraz który zaczęłam haftować nie pamiętam już jak dawno i rzuciłam do szuflady. Nie miałam wtedy jeszcze stojaka i wydawał mi się jakiś taki bury...
A teraz wygląda tak:
Na koniec zostawiam kartonażowe pudełko na biżuterie! Zamówione przez moją siostrę, miało być z tych samych materiałów co segregator. Docelowo ma mieć dwa poziomy, dolny to szufladki, górny pudełko z pokrywą, Zostały mi jeszcze do zrobienia wnętrze szuflad oraz same szuflady. Dlatego też pokazuję tylko górę ;)
Starałam się fotografować każdy etap- po skończeniu umieszczę dokładny opis pracy a w szczególności tego, co sprawiało mi najwięcej problemów
Ah...! O mały włos zapomniałabym o najważniejszym! Marcie- mojej koleżance ze studiów i Markowi urodził się synek Mateuszek! Gratulacje!!
Od razu jak tylko się dowiedziałam wysłałam im wcześniej przygotowaną pocztówkę.
Raz jeszcze wszystkiego najlepszego Kochani!!
Etykiety:
Cartonnage,
Haft krzyżykowy,
Wycieczki
wtorek, 8 września 2009
Grzybobranie
Dzisiaj była pobudka o 5 rano- wyjazd przed 6, prawie całą rodziną. Na grzyby jeżdżę raz w roku, a może i rzadziej, więc nie spodziewałam się wielkich zbiorów :) Faktycznie, niewiele znalazłam, ale po pierwsze grzybki nie odrosły po weekendzie, a po drugie cieszyłam się piękną pogodą i zrobiłam kilka ładnych zdjęć.
A o to co przywiozłam
Prawie wszystko to podgrzybki, jest też kilka zajączków :) Dzisiaj na kolacje zjemy je pewnie usmażone z jajeczkiem :) Zostawiam przebieranie Mojemu Mężczyźnie.
Grzybek dziwny, ciekawy, więc go uwieczniłam.
Tak wygląda las tuż po wschodzie słońca:
A o to co przywiozłam
Prawie wszystko to podgrzybki, jest też kilka zajączków :) Dzisiaj na kolacje zjemy je pewnie usmażone z jajeczkiem :) Zostawiam przebieranie Mojemu Mężczyźnie.
Grzybek dziwny, ciekawy, więc go uwieczniłam.
Tak wygląda las tuż po wschodzie słońca:
Etykiety:
Wycieczki
Subskrybuj:
Posty (Atom)



